Uroczystość poświęcenia nowej płyty nagrobnej ppłk. lek. wet. TADEUSZA TRYLIŃSKIEGO
Zapraszamy na uroczystość poświęcenia nowej płyty nagrobnej ppłk. lek. wet. TADEUSZA TRYLIŃSKIEGO
- 28 marca 2026 r. o godz. 11.00
- cmentarz parafialny w Milanówku, kwatera XII, aleja boczna prawa, grób nr 6
Kim był ppłk Tadeusz Tryliński i dlaczego na jego grobie wyryta jest inskrypcja: „Zginął w obronie honoru Polaka”?
Urodził się 23.05.1877 w Rosieniach na Litwie, zm. 23.08.1944 w Milanówku, s. Antoniego i Agnieszki z d. Zawadzkiej, absolwent Gimnazjum w Rewlu, student i absolwent Instytutu Weterynaryjnego w Dorpacie (1900), członek Korporacji Studentów Akademii Medycyny Weterynaryjnej Lutycja (1896), od 1903 lekarz wet. w armii rosyjskiej, potem lekarz wet. w Wojsku Polskim 1919-1927, od 1919 w randze podpułkownika.
Od 1933 r. mieszkał z żoną Heleną przy ul. Charci Skok nr 2 w Milanówku we własnej willi „Korso”. Od razu włączył się w życie społeczne Milanówka. Został wybrany prezesem Oddziału Ligi Ochrony Zwierząt w Milanówku, a na terenie jego posesji w listopadzie 1933 r. powstała lecznica dla zwierząt. Przez rok przyjął 247 pacjentów.
Tadeusz Tryliński pełnił też funkcję gospodarza Klubu Społecznego założonego w Milanówku w 1935 r., mieszczącego się początkowo przy Linii Krakowskiej, następnie przy Krzywej 4a (od 1938 r. Klub nosił nazwę „Klub Towarzyski”). Podczas ostatnich przed wojną wyborów do Rady Gminy Letnisko Milanówek, 26 marca 1939r., pełnił funkcję członka jednej z okręgowych komisji wyborczych.
Zginął 23 sierpnia 1944 r. zastrzelony przez niemieckiego żołnierza we własnym mieszkaniu.
Najszerszy opis okoliczności śmierci ppłk. Trylińskiego odnajdujemy w dzienniku Władysława Cholińskiego ps. „Jojo”:
„23 sierpnia. (…) Zimny poranek. Mleczarka przyniosła wiadomość „Milanówek otoczony żandarmerią” (…) Najbliższe patrole niemieckie stoją obok naszej willi przy ul. Okopy Górne. Co jakiś czas dochodzą odgłosy strzałów karabinowych od strony śródmieścia Milanówka. Zatrzymałem na ul. Wielki Kąt szybko idącego mężczyznę pytaniem:
- „Panie, co tam się dzieje?”
- „W centrum pełno żandarmów uzbrojonych z granatami u pasów. Rozpoczęli łapankę na warszawiaków. Chodzą od domu do domu, legitymują, a kto obcy – to do „budy”. Uciekam, by im nie wpaść w łapy”.
(…) Niezawodny Wacek ps. Durgan” skierował do mnie łączniczkę „Stefę” z pełną relacją wydarzeń na naszym terenie w dniu dzisiejszym.
Pierwsza smutna, zakończona tragicznie. Do mieszkania pp. Trylińskich weszło dwóch żandarmów z oficerem na czele w celu jak zwykle niewiadomym. Gospodarz domu ppłk weterynarii w st. spocz. Tadeusz Tryliński od początku okupacji nie zrezygnował z noszenia munduru oficerskiego polskiego, a mundur galowy wisiał w szafie na ramiączku w pełni odznak i zasług. Oficer niemiecki, chodząc po pokojach zajrzał do szafy i naturalnie pierwszy rzut oka jego spoczął na wiszącym mundurze. Spojrzał na gospodarza domu, który podczas jego wędrówki po mieszkaniu, szedł krok za krokiem za nim. Padło pytanie z ust oficera:
- „Was ist das?”
– „Mój mundur” – twardo odpowiedział.
W odpowiedzi na to Niemiec ordynarnie wrzasnął: - „Ty nosisz mundur bandytów!”.
W tejże chwili Pan Pułkownik wymierzył siarczysty policzek Niemcowi, ten w odpowiedzi dał strzały.
W obronie godności oficera polskiego zginął ppłk wet. Tadeusz Tryliński. Chwała Bohaterowi!”
Dziękujemy:
- ks. prałatowi Grzegorzowi Jaszczykowi proboszczowi parafii św. Jadwigi Śląskiej w Milanówku,
- członkom Zakon Rycerzy Św. Jana Pawła II, Chorągiew Św. Jadwigi Śląskiej w Milanówku
- Burmistrzowi Miasta Milanówka - Panu Arturowi Niedzińskiemu
oraz wszystkim, którzy mają swój udział w ufundowaniu nowej płyty nagrobnej, nałożonej na istniejący betonowy nagrobek, gdzie nieubłagany czas już zacierał inskrypcję, a tym samym i pamięć o tym wielkim Polaku i mieszkańcu naszego miasta.
Stowarzyszenie Przyjaciół Armii Krajowej w Milanówku

